Jak psychologia wspiera osoby zmagające się z niepłodnością?
14.09.2026 · 1 min czytania
Za kulisami
Niepłodność. Prawdopodobnie zanim zaczniesz rozważać skorzystanie z pomocy psychologa, masz już za sobą miesiące a może nawet lata zmagań z najrozmaitszymi procedurami medycznymi, badaniami, liczenia dni płodnych. I mimo tych całych zmagań, starasz się być dzielny/a. Możesz czuć się ogromnie przytłoczony, a mimo tego znosisz ciągłe pytania o dziecko, nawet gdy wewnątrz masz ochotę krzyczeć z poczucia bezsilności.
Gabinet psychologiczny to miejsce, w którym możesz wykrzyczeć całą swoją złość na los. Nikt nie będzie tam wymagał od ciebie ciągłego uśmiechu czy pozytywnego myślenia. Nie będziesz musiał/a udawać, że jakoś się trzymasz. Tam można powiedzieć: Jest do dupy. Nie wiem co robić. Mam dość.
W pułapce własnych myśli
Kiedy starania o dziecko przedłużają się w nieskończoność, nasza głowa często zaczyna podsuwać nam myśli typu: To wszystko moja wina, Moje ciało nie potrafi tego zrobić. Jest to ogromnie trudny moment, gdy rzeczą, którą najbardziej potrzebujemy jest ciepło, opieka i wsparcie, a nasza głowa staje się naszym największym krytykiem i sędzią.
Wsparcie psychologiczne w takim momencie nie polega na tym, aby ktokolwiek mówił Ci, jak masz myśleć, albo na siłę szukał pozytywów. To bezpieczna przestrzeń do podzielenia się wszystkim z czym się zmagamy. To przestrzeń, w której odkrywamy, że ten surowy głos, który pojawia się w najgorszych możliwych momentach, to nie jest prawda o Tobie. To skutek wycieńczenia, lęku oraz bezsilności, które towarzyszą Ci każdego dnia.
Jak odzyskać równowagę?
Słysząc kolejne musisz po prostu odpocząć i przestać się stresować mamy prawo czuć złość i jeszcze więcej presji. Jakbyśmy sami nie chcieli ot tak na zawołanie wyłączyć lęku, o to co jest dla nas tak ważne.
Właśnie w takich momentach psychologia może pomóc nam przejść przez ten trudny czas. I nie nie chodzi tu o zmuszanie się do sztucznego relaksu i chodzenie codziennie na jogę, a o te małe, często pomijane sposoby na wspomożenie swojego wymęczonego ciała i przebodźcowanej głowy. Psychologia kładzie nacisk na tu i teraz. Tak jak wspominałam wcześniej nie trzeba od razu osiągać stanu zen odpowiadającego mistrzom medytacji ze wschodu. Wręcz przeciwnie. Może masz ulubioną herbatę, którą piłaś zawsze o poranku i poprawiała Twój humor, a przez pogoń i życie według narzuconego przez cykl harmonogramu, dawno tego nie robiłaś? Napij się herbaty. Psychologia mówi otul siebie kocem i zapewnij samej sobie bezpieczną przestrzeń. Masz prawo mieć dość czytania medycznych forów albo grup wsparcia. Masz ochotę przeczytać romans a może jakiś mrożący krew w żyłach kryminał? Zacznij.
Jak nie zgubić siebie nawzajem w drodze po dziecko?
Kiedy zaczynaliście starania o dziecko, cel był wspólny, byliście pełni nadziei. Jednak z każdym miesiącem i każdą wizytą u lekarza, ciężar oraz presja rośnie. Związek jest w samym centrum ostrzału pytań. Mimo, iż leżycie w tym samym łóżku, łatwo poczuć się w tym całym procesie ogromnie samotnie. Sypialnia zamieniła się w miejsce realizacji zadań, gdzie seks łatwo może stać się stresującym obowiązkiem do odhaczenia. Poczucie całkowitego przytłoczenia i zanim beztroski i namiętności jest w tej sytuacji całkowicie naturalny. Problem nie jest w was, to po prostu skutek uboczny tej wyczerpującej sytuacji.
Co więcej, każdy z was może przeżywać ten sam ból i lęk w zupełnie inny sposób. Gdy Ty masz ochotę płakać i potrzebujesz rozmowy i dogłębnej analizy sytuacji, Twój partner milknie i zamyka się w sobie lub całkowicie oddaje się pracy. Łatwo wtedy założyć, że mu nie zależy. Jednak warto pamiętać, że owe milczenie może często oznaczać bezradność i poczucie porażki, gdyż jest to problem, którego nie potrafi on naprawić.
Czasem w takich momentach będzie po prostu luźny wieczór, nawet przed telewizorem. Bez zegarka czy kalendarza w ręku. Warto pomyśleć o sposobach, w jaki spędziliście czas przed staraniami o dziecko. Może jest jakaś randka, którą możecie odtworzyć? Może mieliście jakąś restaurację, którą chcieliście odwiedzić? Tu nie chodzi o relaks na siłę, lecz zatrzymanie się i dostrzeżenie tej osoby, którą mamy obok siebie. Która tak jak my stara się jak może radzić sobie z bezsilnością i lękiem.
Kiedy nie wiesz, jaki powinien być kolejny krok
Leczenie niepłodności to trudna droga. Przychodzi moment, kiedy nie wiadomo, co robić dalej. Decyzji do podjęcia potrafi być mnóstwo, a każda z nich wydaje się niewyobrażalnie trudna. Czy próbować jeszcze raz? Czy to już czas, by pomyśleć o in vitro lub dawstwie komórek? A może adopcja? Gdzieś w tle może też pojawiać się ta najtrudniejsza, często wywołująca ogromne poczucie winy myśl czy to już moment, żeby po prostu odpuścić, zakończyć leczenie i spróbować ułożyć sobie życie na nowo?
Takie momenty są trudne, ponieważ nawet najlepszy lekarz czy psycholog, nie mogą podjąć tej decyzji za was. Jest ona niewyobrażalnie trudna, a tykający zegar, o którym wytrwale przypominają media czy otoczenie potęguje poczucie lęku czy zagubienia. W takim momencie gabinet psychologiczny może się okazać miejscem, w którym odnajdziemy choć odrobinę ukojenia. Choć tak jak wspomniałam psycholog też nie podejmie decyzji za was, to może pomóc jako towarzysz zapewniający bezpieczną przestrzeń do wyrażania niepewności i zwątpienia. Nazwie głosy i obawy i pomoże wam przyjrzeć się własnym granicą i pragnieniom. W tym procesie nie ma złych czy dobrych decyzji, tylko takie, które w danym momencie są zgodne z wami.